Tak, tak. Powtarzam to za każdym razem, co pół roku. Wiem. Również tym razem nie będę obiecywać, że wróciłam na dobre, bo.. zapewne wiecie w jaki sposób się to skończy.
Zacznijmy od pytania: Czy coś w moim życiu zmieniło się przez ten czas? Otóż.. może trochę, ale nieznacznie. Wciąż jestem tym samym głupiutkim ksiażkoholikiem, który nie ma pojęcia, co chce zrobić w swoją osiemnastkę [jestem już 2 miesiące po.. khem khem.. tak bardzo zapomniałam o tym wpisie.. khem khem, ale zostawię, bo tak.. KHEM], a już nie wspominając o życiu. Wiecznie niezdecydowany i humorzasty demon, miło mi was znowu widzieć! Jednak nie będę się rozwodzić bardziej, ponieważ ten blog nie jest o mnie, raczej ma na celu uwiecznienie głupoty mojej rodzinki [kc].
Podobnie jak ta książka, którą może kiedyś będę kontynuować: [LINK!]
Dlatego pomówimy o niej! W tym czasie przez naszą karpiową rodzinkę przewinęło się wiele nowych ludków, praktycznie każdy wyjątkowy na swój sposób, wnoszący coś miłego. Tak. Nawet te szuje, które okazały się być oszustami, bawiącymi się naszym kosztem, mimo wszystko dali wspomnienia, do których można się uśmiechnąć [niektóre sytuację są tak głupie, że się nie da ni!].
To nie znaczy, ze polecam takie znajomości, wręcz przeciwnie. Po tych pięciu latach spędzonych w wirtualnym świecie to było jak kubeł zimnej wody przypominający, że jednak nigdy nie możesz być pewny, jaka jest ta osoba "po drugiej stronie". Heh..
*chwila niezręcznej ciszy, bo nie wiem jak zgrabnie z tego przejść dalej..*
Ale staram się zbytnio nie zrażać, bo niektóre osóbki są naprawdę genialne i dla nich warto potknąć się o parę tych fałszywych!
Tutaj macie garstkę tych osóbek!
❧ Makoto [Psokotokacza szatańsko-jezusowa] ~ Szatan posiadający tyle kochanek i dzieci na świecie, że nawet nie zliczysz.
❧ Tabiś [Miś, Bubuś] ~ ♡♥️♡ ~ Mój adoptowany synek i kochanie. Bardzo uroczy. Chyba, że jesteś Włochem to dla ciebie nie będzie uroczy.
❧ Adam [Jednorożec aka pantofel] ~ Jednorożek tańczący na tęczy [rurze] w swoim własnym klubie. Do tego pedofil, podobnie jak Mako.
❧ Oliwer [Po prostu Oliś!] ~ To ten sławny streamer, dobry przyjaciel naszego braciszka Qu, a przez to i nasz! Lubi korzenie.. co.
❧ Mateusz [Smutnażaba.jpg, neko, pornos jakiś] ~ Baka hentai, ogromny pracoholik uwielbiający Taigę i Megumin. Przyjaciel naszej rodzinki.
..................................................................................................................................................................
Okazjonalnie zdarza mi się zaglądać na MSP. Tak, wiem co teraz ktoś mógłby powiedzieć "Wooow, serio?". Spokojnie, zmniejszę wasz szok, to "okazjonalnie" to raz na kilka miesięcy.
To akurat było gdzieś w okresie pride month. Tak po prostu razem z Lilkiem chciałyśmy niszczyć dziecięce mózgi. I tym sposobem poznałyśmy Adama, pastelowego ludzia, którego cieplusio pozdrawiam (i nie umiem odnowić z nim kontaktu XD).
Za wiele już wam nie powiem po tym czasie. Tak bardzo straciłam wenę na post w trakcie pisania.. Ale te ss mówią dużo:
Tutaj chciałam zrobić ładne ss, ale Lilu cały czas zamykała oczy.
Nawet w konwersacjach na avku jej postać zamyka oczy.
Protip: Lilek wyśpij się lepiej : (
Hopsający pastelowy chłopiec.
A tu jakiś kolorkowy pan wjebał nam się w urocze ss!
I uroczy pokoik pastelowego chłopca, gdzie Lilu opowiadała nam historię o pastelowej taczce.
Nie będę się rozdrabniać już na osobne posty, bo to chyba bezsensu. Mm, nie ma to jak tasiemcowy wpis raz do roku.
Weszłam sobie znowu na gierkę wczoraj. Robiłam sobie taki mały przegląd blogów i widząc, że zaczęłam tutaj coś, tak jakoś mnie tchnęło, żeby zerknąć co się tam dzieje. Akurat załapałam się na zadanka z okazji Halloween. Woo, oni coś jeszcze wprowadzają do tego MSP, wooo. Szkoda, że nie powiedziałabym, że ten Boonie to coś nowego. Albo już kiedyś istniał, albo wygląda bardzo podobnie do jakiegoś innego, nie jestem pewna. Może mnie ktoś uświadomić, na tym MSP jest mnie prawie tyle co nic.
To zielone, to ten słodziak.
Natomiast na sobie mam pośrednie nagrody również tych zadanek + część z nowego make-upu.
ALE muszę stwierdzić, że kiedyś te zadanka były bardziej wymagające. Bywało, że robiłam je po kilka dni i miałam przestrach, że mogę nie zdążyć, a tak BARDZO potrzebuję tego kawaii booniesia. Teraz zrobiłam je w góra.. 2-3h? A wydarzenie trwa jeszcze jakieś 5 dni, so.. XD
Ogólna moja refleksja jest taka, że twórcy tej gry powinni bardziej się postarać co do.. wszystkiego. Bo w sumie w tej grze nic się ostatnio nie dzieje, poza tym, że stworzą jakiś nowy motyw, do którego jeszcze połowa ubranek to te, które dodadzą istniejące już ciuszki.
Ogólna moja refleksja jest taka, że twórcy tej gry powinni bardziej się postarać co do.. wszystkiego. Bo w sumie w tej grze nic się ostatnio nie dzieje, poza tym, że stworzą jakiś nowy motyw, do którego jeszcze połowa ubranek to te, które dodadzą istniejące już ciuszki.
W każdym razie, pozdrowić tutaj mogę PaniKermiKot2 oraz Kotczarusin. Miłe i pomocne osóbki!
..................................................................................................................................................................
W ostatnim czasie pojawiłyśmy się również na imvu!
W tym wypadku byłam już sama. Taka wielka tęsknota mnie wzięła, że musiałam pozerkać w stare kąty. Jako wredna i zarazem nieśmiała osoba nie zrobiłem w sumie za dużo. W skrócie.
☭ Szukając jakiejś przyjaznej duszyczki, z którą byłabym w stanie porozmawiać, trafiłam na em.. pokój, gdzie większość osób mówiłam po rosyjsku.
☭ Próbowałam z kimkolwiek się dogadać, ale każdy umierał.
To była jedyna osoba, z którą nawiązałam krótki kontakt, po czym szybko znikła : <
☭ Później w ogóle wszyscy na czacie umierali, dlatego postanowiłam zatańczyć polkę. Zobaczyłam jak jedna osoba się poruszyła, więc z moim tańcem przeszłam do niej XD
Można zaobserwować tu mój bardzo dupny angielski.
☭ Później bawiłam się w małego pierożka w klatce, drażniąc się z pewnym panem, który nie chciał być moim senseiem :c
☭ Ostatecznie wylądowałam u człowieczka, z lekko podobnie zrytym poczuciem humoru.
Ale nie pozdrawiam pana, bo podszywał się pod Szatana. Tfu. <- czuj się opluty
Ale nie pozdrawiam pana, bo podszywał się pod Szatana. Tfu. <- czuj się opluty
Ja: Szczególnie, gdy spoglądam na ciebie, jak ta koza?
On: Czy ty chcesz mnie zjeść? Ta koza o mało nie odgryzła mi nogi ostatnio
Ja: Wypraszam sobie, nie jestem kanibalem
*chwilę później*
Ja: Mmm, przypiekane móżdżki, o trzustki są podobno smaczne
On: I ty mówisz, że nie jesteś kanibalem?
Ja: Tak tylko słyszałam (...) Wiesz, nidgy nie wiesz, kiedy odwiedzi cię jakiś kanibal i musisz go poczestować
On: Sądzę, że kanibal wolałby świeży towar niż mrożonki.
Brzmi to pewnie, jakbym znowu robiła wpis, żeby tylko był. Bardzo na siłę, także.. Sorry? Odmeldowuję się, elo!
~ Jessik


















































