Happy New Year, my dear friends <3
Życzę wam dużo szczęścia w nowym roku!
Samych niezwykłych i niezapominanych przygód/odpałów!
Wiem, że jest tu trochę singli, niech w to się zmieni
(no chyba, że komuś to odpowiada)
Spełniajcie marzenie !
I takie tam bzdety, bo nie umiem życzeń nawet złożyć ;-;
Po prostu niech ten rok będzie dla was wyjątkowy ❤
Spełniajcie marzenie !
I takie tam bzdety, bo nie umiem życzeń nawet złożyć ;-;
Po prostu niech ten rok będzie dla was wyjątkowy ❤
Hi!
Chcecie wiedzieć jak spędziłam sylwestra? Tak? Nie? Nie obchodzi was to? No trudno, za późno, bo i tak napisze.
Ten cudowny dzień odbył się w towarzystwie równie mega osóbek: Juls, Wiktorii i na moment Dominiki (Sary) oraz Anji ^^
Nie mogę powiedzieć, że bawiłam się źle, bo to było kłamstwo. Mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy z sylwestrów jakie do tej pory miałam. Za rok trzeba to powtórzyć, no chyba że będzie możliwość spotkania się w rl...
Dajcie dziecku pomarzyć ;-;
Bay the wey, jak można zauważyć zmieniłam pasek z piosenkami. BATMAN <3
Ach i z góry przepraszam jak coś poprzekręcam albo zapomnę, ale to kolejne "Kac Vegas" z tym, że teraz na imvu (wbrew pozorom historię rodzinną pamiętam dobrze x3)
Niestety na początek trzeba wyjaśnić patole. Nie będę się rozpisywać jak Lili (raczej), więc po więcej szczegółów tu LINK!
No to patola według Jessus and Lilu:
~ Moja mama nazywała się Moon. Była Lunarką, co jak sama nazwa może powiedzieć, pochodziła z księżyca. Któregoś dnia postanowiła polecieć sobie na Ziemię. Kij wie z jakiego powodu, a tym bardziej sama. Plotki mówią, że chciała najechać ziemię, ale nie wiadomo do końca, czy w sumie to jest prawdą. Gdy chodziła sobie pod osłoną nocy, praktycznie nie widoczna dla ludzkich oczu, trafiła na Drakulę, w którym z czasem się zakochała, a po kilku latach urodziłam się ja i Lili. Na dobrą sprawę, żadna z nas nie wdała się w matkę. Ja po wujku Staszku, bracie Drakuli, zostałam demonem, a moja siostra wampirem (Drakulą). Było coś co nas łączyło. Nie wiadomo po kim zostałyśmy jeszcze wilkołakami, być może jakieś skutki uboczne połączenia wampira z kosmitką.
Lili: Wampirołak
Ja: Demonołak
Gdy skończyłyśmy, bodajże 17 lat, udałyśmy się na naszą pierwszą, dużą imprezę, dlatego puściły nam hamulce i się mocno upiłyśmy. Znaczy jak na tamte czasy to była duża impreza. No wiecie, jako demon i wampir jesteśmy dość stare. Lili może nawet opowiedzieć ze szczegółami o rozbiorach, Katarzyna II była dla niej prawie jak psiapsi, prawda? No. Nie znajdziecie tego w podręcznikach do historii, ale zginęła, dlatego że Liliś ją "lekko" zagryzła. W pewnym momencie, gdy impreza się nieźle rozkręcała, przy barze dostrzegłam mężczyznę. Wyglądał na młodego, ale jak się później okazało miał pierdylion lat, znaczy no gdzieś świat. Ale przykuł moje demonie oko, więc zagadałam i zaczęłam zarywać. Chyba nieźle mi to wychodziło, bo on przejął ster i tak wyszedł z tego gwałt, sex z prawie miłości.
Jak się później okazało zaszłam w 25 miesięczną ciążę, o czym już "mężczyzna mojego życia" nie wiedział, bo sobie zniknął, na narodzinach też go nie było, a że nie znałam zbytnio nawet jego tożsamości to o alimenty nawet nie było jak zawołać. W końcu urodziła mi się dziewczynka, którą nazwałam Liz (Lisabeth x3). Nawet nie ma jak zwalić na ojca za to imię, bo go nie było... Nie wiedziałam czym do końca była. Jedno było pewne, że odziedziczyła wilkołactwo oraz coś z demona.
Jednak, któregoś dnia byłyśmy zmuszone się rozdzielić. Ludzie zaczęli świrować, wzięli osikowe kołki i dobrych egzorcystów, żeby wyganiać złe moce. Zbliżali się do domu tatuśka Kła (jak go lubiłam nazywać), więc ten użył swojej mocy, żeby ukryć nasze wspomnienia w głębi naszych umysłów i zablokować demono podobne moce, a później kazał uciekać. Wybiegłyśmy pod postacią wilków, natomiast Drakula wyleciał jako nietoperzyk i odciągnął od nas ludzi. Po kilku dniach zgubiłyśmy się i nic nie pamiętałyśmy. Przygarnęły nas różne, wilcze rodziny.
Ale jak wiadomo, wszystko się wyjaśniło! Nie tak dawno znalazł się ojciec Liz, który jak się okazało jest Szatanem, nazywa się Lucek, a Liz jest połączeniem demona z szatanem, jednak przeważa u niej wilkołactwo. ~
To wszystko wyjaśnia: "Kusisz Szatanie ;-;"
A teraz sylwester:⭐ Spotkałyśmy się w trójkę w jakimś zamku, gdzie zagrałyśmy w SzaFy, trochę też polatałyśmy na smokach... Byłam świadkiem tego, jak Sauron próbuje urosnąć, jednak wciąż pozostaje okiem
⭐ Później poszłyśmy do klubu Lumia, żeby zacząć imprezę. Czekała tam już Ania, a później jeszcze dołączyła w samą porę Sara
⭐ Musiałam zacząć od dobrego striptizu, a Lili przyszła na to popatrzeć... "Ewidentny podryw"
⭐ Później już tylko densiłyśmy rozmawiając tak w sumie o wszystkim.
⭐ Chcieli odwodnić Wiktorię, nie dając jej coli
⭐ Juls zmieniła się w naszego DJ'a, ale nie na początku nie słyszałam w ogóle muzyki...
⭐ Najlepsze zabawy przy BVB
⭐ Wspominałyśmy cały rok, po kolei miesiącami. Myślałam, że nie wytrzymam przed kompem XD <3
"Okres nawet pod pachami"
⭐ Z Lili naszło mnie też na patriotyzm i przy okazji odstraszałyśmy Turków
Ktoś: afjakfadkjf (nie wiem coś po jego języku było)
Ktoś: Turkish?
Ja: Polish
Ktoś: What?
Ja: P O L A N D .-.
I sobie poszedł.... Jak kilka innych turków, aż zaczęłam się zastanawiać, czy to nie ich room.
⭐ Zrobiłyśmy sobie odliczanie, a później schlałyśmy się szampanem... Wcale nie upiłyśmy córki jak później przyszła... Sama wypiła cały zapas, który miał być jeszcze na dzisiaj :c
⭐ Poznałyśmy przy okazji dwie dziewczyny, które gadały sobie o polskim rapie... temat nie dla mnie x'd
Dobra... nie chce mi się ;-;
Klub szafistów
Początek Sylwestrowej imprezy... Ja już striptiz dla Lili XD
Ten mistrz drugiego planu to Miecio, zwierzak Sary
Przepraszam Juls, że musisz oglądać teraz upitą matkę x'd
Juli dobrała się do jakiegoś instrumentu...
Ciotka się załamała ...
Modli się do ojca (Szatana), o alimenty
Mój Turecki tygrysł <3
Uważajcie, bo to bardzo napalony zwierz
A tu trójkącik, w który "przypadkiem" wmieszała się Wiki
ROZMOWY <3
Jeśli ktoś chce poznać satanistę, proszę bardzo... poda wam nawet jakieś instagramy i tubmlery w tej tematyce x'd
Wspominamy cały 2016:
POZDRAWIAM:
- Julczi
- Lili
- Sare
- Anje
- Itakzginiesz (to nie groźba... to nick)
~ Jessus
































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz